POSŁUCHAJ:19 maja 1999 roku w środę premierę miała długo wyczekiwana, nowa część filmowej sagi Gwiezdne Wojny o podtytule Mroczne Widmo. Pierwsza część trylogii prequeli zarobiła w kinach łącznie ponad miliard dolarów, ale jednocześnie spowodowała dla amerykańskiej gospodarki straty na poziomie choćby 300 milionów dolarów. Tak przynajmniej szacowali wówczas dziennikarze CBS - w mediach pojawiały się doniesienia o tak zwanej grypie widmowej, po angielsku "phantom flu", od tytułu filmu właśnie. Zakładano, iż choćby ponad 2 miliony pracowników może tego dnia nie pojawić się w pracy, by obejrzeć film na premierę, a szczególnie dotkliwy był ten problem w firmach informatycznych z doliny krzemowej, jak donosiło radio NPR. Wiecie, informatycy to często też popkulturowe nerdy, jest to też więc docelowa demografia. Jak się okazuje, takie zjawisko może mieć miejsce i
teraz.Za około 2 tygodnie premierę będzie miała długo wyczekiwana gra - szósta część Grand Theft Auto. Gracze czekali na GTA 6 aż 13 lat, a graczy ogólnie jest w Polsce dużo, szacuje się, iż 16 milionów osób, a aż ¾ to osoby dorosłe, pracujące. Mówimy też o bardzo dużym rynku, bo w tym roku, wedle prognoz Newzoo, przychody światowego przemysłu gier komputerowych mogą wynieść grubo ponad 200 miliardów dolarów. W USA około 18% pracowników deklaruje, iż na ten dzień weźmie sobie wolne - a to może przybrać różną formę. Albo wezmą urlop, albo po prostu nie przyjdą, albo wezmą sobie zdrowotne zwolnienie. Im bliżej tej premiery, tym coraz więcej będziecie o tym słyszeć, już z resztą niektóre marki celują w graczy, którzy chcieliby sobie wziąć wolne. Także jak wyjdziecie sobie 19 listopada na miasto i pomyślicie sobie, iż jakoś mniej ludzi na tym deptaku na Lwowskiej w Chełmie, to już wiecie dlaczego.