Kardynał Ryś na Wawelu: „W imię ideologii jesteśmy w stanie wszystko robić – z zabijaniem włącznie”

1 godzina temu

Kardynał Grzegorz Ryś wygłosił homilię podczas Mszy św. kończącej XXI Dni Jana Pawła II, która odbyła się 5 listopada w katedrze na Wawelu. Metropolita krakowski poruszył temat relacji człowieka z Bogiem, przestrzegając przed sprowadzaniem wiary do ideologii. Z jego ust padły mocne słowa o tym, do czego może prowadzić takie myślenie.

Wiara to relacja, nie ideologia

Podczas homilii kard. Grzegorz Ryś odwołał się do Listu św. Pawła do Filipian, w którym apostoł pisze: „Wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę”. Metropolita zwrócił uwagę, iż w oryginale użyte przez Pawła słowa są znacznie mocniejsze. Apostoł odrzucił choćby te rzeczy, które same w sobie uznawane są za dobre, takie jak przynależność do Izraela, znajomość prawa czy przestrzeganie przykazań.

Jak wyjaśniał kardynał, wszystko to traci znaczenie w zestawieniu z osobistym spotkaniem Boga w osobie Jezusa Chrystusa. Właśnie na tym powinna opierać się wiara – na relacji z osobami Trójcy Świętej, a nie na przywiązaniu do zasad, wiedzy czy tożsamości. Ryś przestrzegał, iż przesunięcie akcentu z osoby na tego rodzaju kwestie może zmienić wiarę w ideologię.

– A jak stajemy się ideologami, a nie ludźmi wierzącymi, to jesteśmy w stanie w imię ideologii wszystko robić – z zabijaniem włącznie – mówił kard. Grzegorz Ryś, przywołując myśl jezuity Henriego de Lubaca.

„Liczy się osoba, nie stado”

W dalszej części homilii metropolita krakowski odniósł się do ewangelicznych przypowieści o zagubionej owcy i zagubionej drachmie. Zestawił je z rozważaniami św. Pawła, wskazując, iż o ile apostoł pokazuje osobową relację człowieka z Bogiem, o tyle Ewangelia św. Łukasza ukazuje, jak Bóg odnosi się do człowieka. Szczególne znaczenie ma tu postawa Jezusa wobec osób zagubionych i grzeszników.

Kardynał zwrócił uwagę na słowa z Ewangelii mówiące o większej euforii w niebie z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z 99 sprawiedliwych. Jak podkreślał, w chrześcijaństwie najważniejszy jest konkretny człowiek, a nie zbiorowość. – Liczy się jeden, liczy się osoba, nie stado – mówił Ryś. Homilię podsumował słowami św. Jana Pawła II z encykliki „Redemptor hominis”: „Drogą Kościoła jest człowiek”.

Idź do oryginalnego materiału