Homo Corporaticus i CEOlit! Recenzja: Tydzień Jaskiniowca

itomigra.blogspot.com 2 godzin temu

Homo Corporaticus i CEOlit! Recenzja: Tydzień Jaskiniowca

Terminy gonią, deadline'y wyznaczone, CEO się spina, a my dziękujemy, iż znaleźliście miejsce w napiętym kalendarzu na ten call. Bowiem korzystając z chwilowego home office'u uznałem, iż najlepiej będzie przybliżyć Wam gorący case! Ktoś podobno wynalazł koło, a mamuty nie służą wyłącznie do jedzenia! Nalejcie więc sobie świeżo sfermentowanego soku z owoców i ASAP ogarnijcie poniższy tekst.

Case:


Tydzień Jaskiniowca
to gra wykreślana targetowana dla rodzin i pracowników powyżej 7 lat. Zasiąść do niej można- teoretycznie- w każdym gronie. Działa już od jednej osoby! Meeting rozgrywkowy przewidziano na około 20-30 minut, choć jak się okazuje, przy sprawnym zarządzaniu, zminimalizujecie ten czas. Autorami projektu są rodacy- Michał Sprysak i Wojciech Wiśniewski. Za ilustracje odpowiada Tomek Larek. Wydanie gry w Polsce umożliwił CEO Muduko.

W małym, charakterystycznym pudełeczku z uroczą grafiką, znajdziemy: bloczek z arkuszami (co wyjaśnia wagę), karty aktywności oraz talię celów. Atacznięte są też ołóweczki, co bardzo nas cieszy (ostatnio narzekaliśmy na ich brak przy Qwixxie). Wszystko- grafiki, jak i teksty- oscyluje w prześmiewczym stylu korporacyjnego lajfu jaskiniowców.

Brief:


Zasady gry- jak i cały zamysł są easy. Każdy z uczestników, otrzymując arkusz tygodnia, będzie się starał zapełnić go aktywnościami, za które zgarnie punkty. Główną wskazówką jest life-work balance, czyli zachowanie równowagi między rozrywką, nauką i pracą. Po szczegóły odsyłam do memo (TUTAJ), poniżej jedynie przedstawiamy schemat rundy.

Tydzień Jaskiniowca trwa 8 rund. W każdej z nich uczestnicy odsłaniają 3 karty aktywności (z przygotowanych stosów). Następnie nanoszą na swoje arkusze dwie z nich (zawsze dostępna jest też karta standardowa). Symbole i ich ilości, a także ułożenie sugerują karty (np. dwie włócznie w okienkach obok siebie). Zdarzyć się może, iż definiowane są także dni tygodnia lub pory, w których należy czynność wpisać. Uwaga! Niektóre z aktywności wymagają opłaty. Jest to o tyle ważne, iż zarobione w tygodniu siano jest punktowane. Mało tego! Trzeba dobrze rozważyć korzyści. Może się zdarzyć tak, że aktywność przynosi punkty stresu (ujemne punkty). Ów stres jest również generowany, jeżeli uzupełniamy rubryczki nocne.

Po ósmej rundzie liczymy punkty. Na wynik końcowy składa się: zaoszczędzone złoto, stres (minusy), puste pola (minusy) w planie tygodnia, zebrane dzienne zestawy (włócznia + nauka + rozrywka), a także wypełnione zadania (trzy + cel weekendowy). Kto zgromadzi ich najwięcej, zostaje pracownikiem tygodnia i może liczyć na premię (uścisk ręki prezesa).

Brainstorm:


Właśnie sobie uświadomiłem, iż dawno nie grałem w wykreślanki. W sumie od Takenokolor minęło sporo czasu. A teraz- na kocyk działkowy- wróciły aż dwie! Ostatnio mieliśmy okazję zaprezentować Qwixx'a. Dziś zatrudnili nas w Korpo-Jaskini. Podejrzewam, iż właśnie dzięki tej skreślanej posusze, obie gierki z łatwością wpisały się w kalendarz naszych rozgrywek. Ekipa zasiadała chętnie, bez wymówek, a gra nie kończyła się na jednym rozdaniu. Bardzo to podbudowujące. Obie idealnie trafiły na swój czas (i przypomniały cudowny okres Kości Obfitości i Welcome To)!

Gorąc nie sprzyja kilkugodzinnym mózgożerom, dlatego każdy prosty przebłysk planszowy- do którego nie trzeba zmuszać ludzi- cieszy. Śmieszne grafiki i ogólna koncepcja, szybka, dynamiczna rozgrywka, minimalne wymagania przestrzenne, kompaktowe pudełko, spora regrywalność (dużo kart aktywności, wymienne karty z celami)- czy czegoś więcej potrzeba? choćby skład jest elastyczny! Możecie usiąść solowo (oczywiście pobijamy własne punkty), w parze, ale i w gronie przekraczającym liczbę ołówków w pudełku (wiadomo- wtedy na własną rękę organizujecie pisadełka). Co ważne- choćby nie musicie się martwić o przekroczenie 20 minut (po pierwszej rozgrywce większość tur rozgrywamy jednocześnie)- gra zawsze przebiegnie sprawnie. Tydzień Jaskiniowca to przyjemne wakacyjne cudeńko. Approved.

Fakapów
większych nie stwierdzono. Projekt udany, swoje cele spełnia. Nam jedynie szkoda, iż ktoś tyle pracy i pomysłu włożył w layout, a finalnie, przy kolejnej już rozgrywce Tygodnia Jaskiniowca, nikt nie zagłębia się w jego treść. Raz przeczytane i obśmiane teksty, nie stanowią atrakcji przy kolejnym posiedzeniu. Ale w sumie taki już urok korporacji- wkładasz całe serce w projekt, by na następny dzień ów został zapomniany 😂 (albo jeszcze lepiej- okazał się nieważny). W każdym razie- mocno liczymy, iż wykreślanka się jednak uchowa i jako projekt będzie cieszyć kolejnych zrekrutowanych do naszej planszówkowej rodzinki!
Plusy:

+ składna wykreślanka
+ atrakcyjny i śmieszny temat
+ parodia czasów współczesnych
+ lekka gierka na upalny okres
+ elastyczny skład osobowy
+ spora regrywalność
+ szybkie wprowadzenie
+ szybki set up
+ ołóweczki w zestawie
+ gierka przerywnik dla znajomych i rodzin
+ krótki czas rozgrywki

Minusy:

(nie stwierdzono)

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do nas na Facebooku
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo
Idź do oryginalnego materiału