Polska i Unia Europejska intensyfikują działania dotyczące tzw. lootboxów w grach komputerowych, czyli mechanizmów opartych na losowych nagrodach kupowanych za realne lub wirtualne pieniądze. Jak wynika z analiz i badań przywoływanych w pracach legislacyjnych, problem dotyczy szczególnie młodych graczy, którzy często mają kontakt z tego typu rozwiązaniami. Wśród rozważanych zmian pojawia się pomysł uznania lootboxów za formę zbliżoną do hazardu. Rozważane jest także wprowadzenie skuteczniejszych ograniczeń wiekowych oraz regulacji chroniących nieletnich przed uzależniającymi mechanikami w grach.
Lootboxy pod lupą państwa – rządzący zaostrzą podejście do gier
Polska oraz instytucje unijne zaczynają coraz mocniej przyglądać się mechanizmom obecnym w grach komputerowych, które opierają się na losowości i mikropłatnościach. Chodzi przede wszystkim o lootboxy, czyli wirtualne skrzynki z nagrodami, które gracze mogą kupować za realne pieniądze lub wirtualną walutę. W świetle prowadzonych dyskusji politycznych i eksperckich coraz częściej pojawia się teza, iż tego typu rozwiązania mogą przypominać hazard. Szczególnie podkreśla się to w kontekście młodszych użytkowników.
W Polsce temat trafił już na poziom prac sejmowych komisji zajmujących się cyfryzacją oraz sprawami dzieci i młodzieży. Tam omawiane są możliwe kierunki zmian w prawie. Wśród nich znajduje się propozycja, aby traktować lootboxy jako mechanizm o charakterze hazardowym. To mogłoby oznaczać ich objęcie dodatkowymi regulacjami i ograniczeniami. Równolegle przedstawiciele administracji państwowej wskazują na potrzebę wzmocnienia ochrony nieletnich w internecie. Podkreślają oni, iż działania powinny obejmować nie tylko przepisy dotyczące gier. Wskazują również na potrzebę edukacji oraz wprowadzenia systemowych rozwiązań związanych z bezpieczeństwem cyfrowym.
W dyskusji pojawiają się również pomysły dotyczące lepszej kontroli wieku graczy oraz ograniczenia dostępu do płatnych mechanik dla osób niepełnoletnich. Na poziomie europejskim Komisja Europejska również analizuje podobne rozwiązania.
Rządzący chcą zmian w prawie, aby chronić najmłodszychSkala zjawiska rośnie – badania wskazują na kontakt dzieci z mechanikami „quasi-hazardowymi”
Równolegle do prac legislacyjnych rośnie liczba analiz i badań dotyczących wpływu lootboxów oraz mikrotransakcji na młodych graczy. Według danych przywoływanych w raportach organizacji zajmujących się bezpieczeństwem cyfrowym dzieci, problem ma charakter powszechny i nie ogranicza się do wąskiej grupy użytkowników. W badaniach Fundacji Fundacja Mentalnie Równi oraz w pilotażu programu „Nie daj się wciągnąć – MÓW DO MNIE – #TokTuMi” wskazano, iż aż 76,6% uczniów deklaruje kontakt z treściami zachęcającymi do zakupu lootboxów lub podobnych mechanizmów w grach.
Autorzy analiz podkreślają, iż takie rozwiązania często funkcjonują jako tzw. mechaniki quasi-hazardowe. Opierają się bowiem na losowości i mogą skłaniać do powtarzania wydatków w nadziei na uzyskanie lepszej nagrody. Dodatkowo szacuje się, iż wartość rynku lootboxów w Polsce może wynosić od około 300 do choćby 700 mln zł.
Źródło tekstu: Dziennik Gazeta Prawna / Zdjęcie otwierające: unsplash (@kellysikkema)

3 godzin temu













