Masz dość pay to win? Są jeszcze gry, gdzie liczy się czas i skill

2 godzin temu
Zdjęcie: Masz dość pay to win? Są jeszcze gry, gdzie liczy się czas i skill


Pay to win potrafi zabić choćby najlepszy świat. Na początku jest ciekawość, potem pierwsze wyprawy, pierwsze łupy… a w pewnym momencie przychodzi to nieprzyjemne uczucie, iż twoje godziny w grze ważą mniej niż czyjś zakup. I nagle zamiast przygody zostaje pytanie: po co się starać, skoro da się to ominąć?

Są jednak MMORPG, w których dalej liczy się to, co zawsze było sercem gatunku: czas spędzony w krainie, spryt, konsekwencja, dobre decyzje i umiejętność grania. Bez dopalaczy, bez płatnych skrótów, bez przewagi kupowanej poza światem. jeżeli właśnie takiego doświadczenia szukasz, da się je znaleźć i da się je rozpoznać szybciej, niż wielu myśli.

Pay to win – skąd bierze się zmęczenie i frustracja w MMORPG?

Zmęczenie pay to win nie bierze się z samego faktu, iż gdzieś istnieje sklep. Bierze się z poczucia, iż walczysz w nierównej bitwie – twoja cierpliwość, twoje decyzje i twoje godziny spędzone w świecie nagle tracą wartość, bo ktoś może przeskoczyć drogę, którą ty musisz przejść krok po kroku. I wtedy choćby najlepszy klimat zaczyna kruszeć, bo zamiast przygody pojawia się kalkulacja.

Najbardziej męczy to, iż pay to win często jest sprytne. Najpierw kusi wygodą, potem „niewinnym” ułatwieniem, a na końcu okazuje się, iż bez płatności coś zawsze będzie wolniejsze, trudniejsze albo po prostu mniej opłacalne. Gracz zaczyna czuć, iż system nie nagradza umiejętności, tylko gotowość do dopłacania.

Czas i skill zamiast portfela

Uczciwy model jest prosty – twoja postać rośnie, bo grasz dobrze i konsekwentnie, nie dlatego, iż otwierasz skrzynkę z przewagą. Czas działa wtedy jak prawdziwa inwestycja, im lepiej rozumiesz świat, tym szybciej i bezpieczniej robisz postęp. Skill też ma znaczenie – w doborze expowiska, w przygotowaniu do walki, w ryzyku, które podejmujesz, i w tym, czy potrafisz wyciągać maksimum z tego, co masz.

W takim MMO progres jest czytelny. jeżeli utknąłeś, zwykle chodzi o decyzję, a nie o brak płatnego dopalacza: złe miejsce, zbyt duże ryzyko, brak przygotowania, źle dobrany kierunek rozwoju. To brzmi surowo, ale jest uczciwe i właśnie dlatego daje satysfakcję, bo widzisz, co działa, a co wymaga poprawy.

Gry bez przewagi z płatności

W grach, gdzie liczy się czas i skill, dostajesz przede wszystkim spokój: żadnych płatnych skrótów, które podważają sens gry. Rozwój opiera się na tym, co dzieje się w świecie: walka, zadania, expowiska, handel, łupy. Nie ma „ukrytej ceny” za to, żeby grało się normalnie, a to ogromna różnica, bo cały system stoi na jednej zasadzie: zasłużone znaczy lepsze.

Jeśli szukasz konkretnego przykładu takiego podejścia, Faumonia to darmowe MMORPG 2D bez mikropłatności, gdzie progres wynika z rozgrywki, nie ze sklepu. Kliknij tutaj, aby sprawdzić grę Faumonia.

Cztery czerwone flagi, które można wyczuć od razu

Jeśli gra tłumaczy sklep słowami „to tylko kosmetyka”, a jednocześnie sprzedaje wygodę, czas, dostęp albo tempo, to zwykle jest to pierwszy zgrzyt. Druga flaga to „limitowanie” podstawowych rzeczy tak, by bez dopłat były męczące. Trzecia – nagrody i eventy ustawione tak, iż bez płatnego wsparcia zawsze kończysz krok za innymi. Czwarta – ekonomia, w której waluta ze sklepu miesza się z tym, co zdobywasz w świecie, i rozjeżdża wartość łupów.

Skill w praktyce

Skill w MMORPG to nie tylko refleks. To też umiejętność czytania świata – kiedy walczyć, kiedy się wycofać, jak dobrać przeciwników, jak zarządzać zasobami i jak przygotować się do trudniejszego miejsca. W uczciwych grach te decyzje naprawdę ważą, bo nie ma płatnej poduszki bezpieczeństwa, która zakryje błędy.

Najlepiej widać to w momentach, gdy jesteś „na granicy” – potrafisz wyjść cało z trudniejszej sytuacji, bo planowałeś, a nie dlatego, iż miałeś wykupione ułatwienie. Z czasem zaczynasz grać mądrzej, nie ciężej , a to jest dokładnie ten rodzaj satysfakcji, którego brakuje w pay to win.

Jak planować rozwój, żeby nie utknąć w grindzie?

Gdy nie ma dopalaczy, najważniejsze jest tempo, które potrafisz utrzymać przez dłuższy czas. Nie chodzi o to, by zawsze iść „najdalej”, tylko by iść równo: dobrać miejsce, w którym walka jest stabilna, uzupełniać zapasy, podmieniać ekwipunek wtedy, gdy realnie coś zmienia, i nie pchać się na siłę tam, gdzie jedna pomyłka kasuje pół godziny.

Dobrze działa prosty schemat – jeden wieczór pod exp, drugi pod zadania lub handel, trzeci pod trudniejszy wypad. Dzięki temu postać rośnie bez frustracji, a ty czujesz, iż robisz postęp, choćby jeżeli nie goni cię żaden „pakiet przyspieszenia”. W uczciwym MMO cierpliwość to też część skilla i prędzej czy później zaczyna procentować.

Ekonomia i handel bez sklepu premium

W świecie bez przewagi z płatności ekonomia oddycha normalnie – złoto ma znaczenie, bo nikt nie dosypuje go z zewnątrz, a łupy nie stają się „śmieciem”, bo obok istnieje sklep z lepszą wersją wszystkiego. Handel działa wtedy jak część przygody – czasem zarabiasz na tym, co sam zdobyłeś, czasem wypatrujesz okazji, czasem wymieniasz się z innymi, bo każdy ma inne potrzeby i inny rytm grania.

Jak wybierać miejsca, które nagradzają umiejętność, nie płatność?

Dobre expowisko to takie, gdzie wygrywa plan – znasz teren, wiesz, jak prowadzić walkę, umiesz odcinać ryzyko i utrzymać tempo. W grach pay to win często „problem” rozwiązuje dopalacz, tutaj rozwiązuje go doświadczenie gracza. Dlatego warto traktować expowiska jak szachownicę – czasem lepiej zrobić kilka spokojnych rund w miejscu, które znasz, niż przepalać czas na zbyt trudnym terenie tylko dlatego, iż „tak wypada”.

Najprostsza zasada to: szukaj miejsca, gdzie popełniony błąd kosztuje cię lekcję, a nie godzinę straty. Gdy czujesz, iż musisz ciągle ratować się ucieczką, to znak, iż to nie jest „skill”, tylko zbyt duże ryzyko. Skill to kontrola tempa.

Społeczność i współpraca

Gdy przewagi nie da się kupić, ludzie częściej dzielą się wiedzą, zamiast rywalizować o „dostęp do płatnego skrótu”. Łatwiej poprosić o wskazówkę, znaleźć kompana na wspólny wypad, zorganizować małą wyprawę czy po prostu pogadać o świecie. I choćby jeżeli grasz głównie solo, sama obecność żywej społeczności sprawia, iż kraina ma głębię.

Test na pierwsze 2-3 wieczory

Pierwszy wieczór – wejdź bez ciśnienia i złap rytm, wybierz jedno bezpieczne miejsce do walki, poznaj podstawy i zrób mały zapas. Drugi – postaw na cel, który wymaga decyzji, nie „mocy”, popraw jeden element ekwipunku tylko tym, co sam zdobędziesz, i zobacz, czy czujesz realną różnicę w tempie. Trzeci – sprawdź, czy świat daje ci naturalną chęć pójścia dalej, czy pojawia się ciekawość kolejnej drogi, trudniejszego miejsca, nowego wyzwania.

Jeśli po tych kilku wieczorach masz wrażenie, iż postać rośnie dzięki temu, jak grasz, a nie dzięki temu, ile dopłacasz, to właśnie znalazłeś MMO, w którym liczy się czas i skill.

Faumonia – Legendarna w pełni darmowa gra MMORPG 2D

Artykuł sponsorowany

Idź do oryginalnego materiału