
SteelSeries Arctis Nova Elite to absurdalnie drogie słuchawki dla graczy. Za dwa i pół tysiąca złotych dostajesz bezprzewodowy zestaw działający ze wszystkim – PS5, PC, Switchem 2, Xboksem oraz telefonem. Także jednocześnie.
Nie, nie dokleiło się dodatkowe zero. Zestaw SteelSeries Arctis Nova Elite kosztuje od 2499 do 2599 zł, w zależności od sklepu. Czyli tyle, ile PS5 w napędem optycznym w edycji na wypasie. Dla większości z nas to absolutnie zaporowa stawka. Dlatego już na starcie trzeba nakreślić, co dostaje się za tę pieniądze. Główne cechy i zalety słuchawek to:
- Dźwięk bezprzewodowy 96 kHz/24-bit (Hi-Res) w trybie 2,4 Ghz
- Obsługa 3 źródeł dźwięku jednocześnie przez 3 porty USB-C
- Jednoczesna obsługa dźwięku Bluetooth 5.3 + 2,4 Ghz (mix)
- Przetworniki jakości studyjnej z włókna węglowego
- Materiały lepszej jakości w porównaniu do poprzedniego modelu
- System ładowania drugiego akumulatora w stacji
- Ulepszony, topowy mikrofon 100 Hz – 14 kHz (wide-band)
- Ulepszone ANC, tryb kontaktu
- Pełna bezprzewodowa kooperacja z PC, PS5, Switchem 2, Xboksem
Dostajemy zestaw totalny, obsługujący wszystkie konsole na rynku, oraz oczywiście komputery osobiste i urządzenia mobilne. Do tego jednocześnie! Włączona stacja rozpoznaje aż trzy źródła audio, dzięki czemu gracz może skakać między PS5, PC oraz telefonem bez przełączania kabli i zmieniania ustawień. Elity zagrają też w duecie z PS4, XONE, pierwszym Switchem, telewizorami czy tabletami.
Bardzo bogate wydanie, z tłoczonymi nadrukami oraz magnetycznym etui na słuchawki. Do tego aż cztery kable, w tym klasyczny przewód jack
Tył stacji dokującej, umożliwiający podłączenie aż trzech źródła dźwięku, np. PS5, Switch i PCWszechstronność to jeden silnik tego odrzutowca. Drugim jest jakość dźwięku. W słuchawkach SteelSeries Arctis Nova Elite zainstalowano przetworniki węglowe, stosowane w urządzeniach dla audiofili. Dzięki topowym przetwornikom odbieranie dźwięku w jakości 96 kHz / 24-bit (Hi-Res) ma sens. To pierwsze słuchawki Stalowych radzące sobie z taką jakością bez kabli, co drastycznie wpływa na jakość dźwięku. O ile gracie na PC.
SteelSeries Arctis Nova Elite wyglądają podobnie do poprzedniego modelu, ale zmiany są gigantyczne.
Chociaż wyglądają niemal bliźniaczo, właściciel poprzedniego modelu Nova Pro Wireless od razu zauważy różnice. Pierwsza to wykorzystane materiały. Elity korzystają ze wzmocnionych metalowych zawiasów łączących nauszniki z pałąkiem, z miłym dla oka połyskującym efektem. Metalowe jest także koło regulacji głośności na nauszniku. Ten element zastępuje nijakie plastikowe kółko poprzednika, zyskując przyjemniejszą fakturę, pozwalającą na precyzyjne kręcenie.
Stacja dokująca, chociaż bliźniacza od frontu, zmieniła się na kuprze. Zamiast dwóch portów USB-C znajdziemy aż trzy. W sam raz dla PC/Xboksa, PlayStation i Switcha. Tutaj warto dodać, iż Xbox korzysta z własnego, zamkniętego standardu bezprzewodowego audio, ale SteelSeries rozwiązuje ten problem zapewniając pełną kompatybilność na porcie numer trzy. Do tego dochodzi klasyczne gniazdo audio w stacji i słuchawkach, dla fanów analogicznych rozwiązań oraz posiadaczy domowych zestawów grających.
Radykalnie lepszy jest nowy mikrofon. Wciąż wysuwany z obudowy i wciąż na podajniku, ale o wiele bardziej precyzyjny. Pasmo przenoszenia 100 Hz – 14 kHz sprawia, iż nasz głos ma więcej przestrzeni do wybrzmienia, przez co jakość wojennego telegrafu zamienia się na jakość niemal podcastową. Pozostałe mikrofony schowane w obudowie odpowiadają za ANC, które jest wyraźnie skuteczniejsze niż w poprzednim modelu. Wciąż bez szału, ale domowników wyciszy, o ile nie rzucają talerzami.
Dzięki ekranowi w stacji zawsze możemy podejrzeć, z jakim próbkowaniem i jaką głębią odbieramy audio
Wyglądają podobnie do poprzednika, ale są wykonane z lepszych materiałówProblem polega na tym, iż wszystkie ulepszenia, połączone z węglowymi przetwornikami i bezprzewodowym dźwiękim jakości studyjnej, prowadzi do podwojenia ceny. SteelSeries Arctis Nova Elite są dwukrotnie droższe od wciąż świetnego modelu Pro Wireless i szczerze – dwukrotnie za dobre dla większości z nas. Gracze, zwłaszcza konsolowi, po prostu nie wydobędą i nie docenią Hi-Res Audio. Tutaj trzeba PC z DAC, zestawu plików FLAC i wprawnego ucha.
Nie znam strachu, więc odważam się powtórzyć: te słuchawki są dla ciebie za dobre. Dla mnie zresztą też. Nie jesteśmy godni.
W świecie gier pliki Hi-Res Audio należą do rzadkości. Przede wszystkim dlatego, iż się nie opłacają. Zajmują więcej przestrzeni, zjadają więcej pamięci i obniżają wydajność podczas rozgrywki. Do tego większość odbiorców i tak nie posiada odpowiedniego sprzętu, aby Hi-Res Audio adekwatnie odtworzyć. Dlatego branżowym standardem w grach pozostaje próbkowanie 48 kHz oraz głębia 16/24-bit dla plików krańcowych.
Tutaj wchodzimy na grząski temat tego, co faktycznie słychać, a co stanowi urojenie audiofilów. Stoję na stanowisku, iż bezstratna jakość dźwięku, czyli 48 kHz / 16-bit, jest wystarczająca, także dla miłośników dobrego brzmienia. Jakość CD, połączona z odpowiednim kodekiem i sprzętem, powinna zaspokoić wymagania każdego odbiorcy. W przypadku gier mamy głębię 24 bitów zamiast 16 dla płyty CD, co przekłada się na większą dynamikę, na przykład między krokami i wybuchami.
W praktyce wysokie próbkowanie 96 kHz daje możliwość użycia lepszych filtrów DAC, ale na tym wymierne korzyści się kończą. Cała reszta to kwestia subiektywnego odsłuchu oraz jakości samego nagrania. Czyli dla kogoś, kto zmęczony po pracy siada przed PS5 i odpala Battlefielda 6, nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Te słuchawki są po prostu za dobre do grania. Mimo tego wciśnięcie Hi-Res Audio do zestawu bezprzewodowego imponuje.
To pierwszy raz, kiedy słuchawki SteelSeries „przyjmują” Hi-Res Audio bezprzewodowo
Tryb Hi-Res to totalny overkill z perspektywy tego, jaka jest jakość plików audio w grach wideoSteelSeries Arctis Nova Elite to jedne z najlepiej brzmiących słuchawek na rynku, ale nie docenisz tego, strzelając z M16.
Słuchawki z tak dobrymi przetwornikami aż szkoda marnować na sieciowe strzelaniny z głębokim profilem V, gdzie średnica jest zjadana przed doły kroków oraz góry wystrzałów. Potencjał SteelSeries Arctis Nova Elite najlepiej słychać w grach z bardzo szeroką sceną dźwiękową, gdzie środek ma wiele do zaoferowania dialogami, muzyką oraz dźwiękami otoczenia.
Weźmy takie Clair Obscur: Expedition 33. Enigmatyczny Renoir przemawiający głosem aktora Andy’ego Serkisa brzmi na Elitach tak, iż stają włosy na rękach. W Assetto Corsa Competizione jesteś w stanie usłyszeć – i to naprawdę nie urojenia – zmienne detale podczas pozornie miarowej pracy silników. Deszcz w The Last of Us Part II brzmi tak, iż uderza w ramiona. Dźwięki średnicy są na tych słuchawkach tak bogate, tak długie, tak wyraziste i tak naturalne, iż się rozpływam.
Gry przygodowe, cRPG, horrory, gry akcji z bogatą warstwą fabularną – w tych obszarach SteelSeries Arctis Nova Elite ma najwięcej przestrzeni do popisania się. Oczywiście w strzelaninach także brzmi rewelacyjnie, ale to gatunek z natury pożerający środek, choćby przy sporej dynamice plików.
Ze strzelaninami wiąże się inny najważniejszy element słuchawek – możliwości systemu oraz Sonar.
Sonar to cześć darmowego systemu SteelSeries GG, dostępnego na Windowsie, MacOS oraz na telefonach. Dodatkowa warstwa ustawień pozwala dopasować wiele aspektów dźwięku, w przystępnej formie graficznej. Sonar wyciąga kroki, wyostrza kierunkowość, ogranicza rozpraszacze – wymagający użytkownicy sieciowych strzelanin spędzą tu wiele minut, konfigurując profil pod ulubionego FPS-a.
kieszonka ładująca stacji z delikatnie wysuniętym akumulatorem. Drugi z kompletu jest w słuchawkach
Rozładowane słuchawki? Szybka podmianka akumulatora w nauszniku i gotowe, można grać dalejCo, jeżeli użytkownik nie chce tracić czasu w suwaki i wykresy? W SteelSeries GG jest TONA gotowych profili, pod konkretne gry czy gatunki muzyczne. Od Apex Legends, przez Baldur’s Gate 3, po Silent Hill f, biblioteka gotowych profili jest bardzo pokaźna. Ponad 200 przygotowali producenci gier oraz dźwiękowcy, kolejny milion (!) amatorskich to dzieło społeczności SteelSeries. Jest w czym wybierać.
Podczas gry w Valoranta, CS2 czy Overwatcha 2, dzięki SteelSeries Arctis Nova Elite widzi się wrogów przez ściany. W grach z wyraźną sceną kierunkową słuchawki są w stanie ze stuprocentowaną pewnością sugerować, kiedy mamy wroga za plecami. Wirtualny surround stoi na wysokim poziomie, trafiając do mojego TOP5. To zasługa bardzo dobrej reprodukcji, która dla sceny przestrzennej w słuchawkach ma większe znaczenie niż marketingowe naklejki w stylu 5.1 czy 7.1.
Z drugiej strony zaznaczam – są słuchawki z lepszym cyfrowym dźwiękiem przestrzennym, do tego dwukrotnie tańsze.
Dwa bardzo istotne ulepszenia to mikrofon oraz czas pracy na baterii. Wraca ukochany system podmiany akumulatora.
Jeden z najlepszych patentów SteelSeries to możliwość podmiany akumulatora na drugi z zestawu. W stacji znajduje się boczna kieszonka zasilająca, w której ładuje się nieużywany egzemplarz. Gdy bezprzewodowe słuchawki są bliskie rozładowania, gwałtownie podmieniamy akumulatory i gotowe, możemy grać dalej. Kapitalne rozwiązanie, znane i cenione przez graczy od lat.
Nowe akumulatorki modelu Elite pozwalają grać dłużej od poprzednika. Producent deklaruje 30 godzin bez włączonego ANC. Mnie wyszły aż 33. Rozsądny wynik, chociaż daleki od tego, co oferują np. porządne słuchawki Logitecha, działające tygodniami oraz miesiącami na jednym ładowaniu. Z drugiej strony, dzięki mechanizmowi podmiany akumulatora kwestia rozładowanych słuchawek w ogóle tu się nie pojawia. Zawsze mamy zapas energii.
Na dole mikrofon główny na podajniku, u góry jeden z mikrofonów ANC
SteelSeries Arctis Nova Elite to słuchawki premium pełną gębą. Jest stylowoDla mnie największym ulepszeniem SteelSeries Arctis Nova Elite jest mikrofon. Absolutnie rewelacyjny. Nie wiem, czy nie najlepszy ze wszystkich gamingowych headsetów, jakie kiedykolwiek testowałem. Szerokopasmowy głos sprawia, iż znajomi na Discordzie są pod wielkim wrażeniem. Mamy do czynienia z jednostką, dzięki której brzmimy, jakbyśmy nagrywali porządny podcast. Absolutny ogień. Z kolei kiedy z mikrofonu nie korzystamy, możemy schować elastyczny podajnik w obudowie. Dioda przypomina, kiedy jesteśmy wyciszeni, a sama funkcja mute ma osobny przycisk na nauszniku.
Za to ergonomia podczas noszenia słuchawek – to rodzi się spory problem. Zwłaszcza jeżeli nie masz życia jesteś oddanym graczem.
W porównaniu do poprzedniego modelu, Elity o wiele stabilniej leżą na głowie, mocniej dociskają się do nosiciela i są odporne na zsuwanie podczas nagłych ruchów głową. Skutkiem ściślej przylegającej konstrukcji jest rewelacyjna pasywna redukcja szumu, a także zaledwie minimalne wyciekanie dźwięku na zewnątrz. Teraz dodajmy do tego ulepszone ANC (dostępny jest też tryb kontaktu), a wychodzi nam bańka pozwalająca głęboko zanurzyć się w wirtualnym świecie, zapominając o otoczeniu.
Problem polega na tym, iż wraz ze ściślejszym przyleganiem nauszników, powstaje więcej ciepła. Porządna, uczciwie nabita skóra nie przepuszcza powietrza tak jak np. sportowa siatka, co poczujecie podczas dłuższych maratonów z grami. jeżeli siedzicie przed konsolą przez godzinę, dwie albo trzy, nie ma problemu. Jednak po ponad trzech godzinach marzyłem o tym, aby chociaż na chwilę ściągnąć słuchawki i przewietrzyć głowę.
Skoro SteelSeries Arctis Nova Elite są za dobre do gier, dla kogo adekwatnie jest ten produkt?
To zestaw dla audiofili, którzy przy okazji są też graczami. Dzięki Elitom takie osoby mogą słuchać bezprzewodowo ulubionej płyty w Hi-Res na PC albo zestawie audio, aby sekundę później pyknąć rundkę w Battlefielda na PS5. Bez zmiany słuchawek, bez przełączania ustawień, pełen automatyzm. Z kolei dzięki wsparciu źródeł 2,4 Ghz i BT jednocześnie, podczas rozgrywki odbierzemy na słuchawkach połączenie telefoniczne.


Drugą grupą docelową dla Elit są ci gracze, którzy chcą po prostu najlepszy sprzęt, nie licząc się z kasą. Nowe Arctisy wybijają się wysoko poza przyjęte limity dźwięku świata gier i gwarantują, iż usłyszysz audio tak dobrze, jak to tylko możliwe, biorąc pod uwagę techniczne uproszczenia twórców na PlayStation czy Switchu. Słuchawki zdecydowanie nie są tutaj wąskim gardłem. Przeciwnie – ocierają się o świat nagrań jakości studyjnej, podczas gdy do gier trafia audio skompresowane.
Największe zalety:
- Jednoczesna obsługa wielu źródeł audio (np. PS5, Xbox, PC)
- Dźwięk 2,4 Ghz + Bluetooth jednocześnie
- Dźwięk jakości Hi-Res bezprzewodowo w słuchawkach
- Padły i trzeba ładować? Nic z tych rzeczy, technologia hot swap
- Cudnie brzmiący środek. To słuchawki do horrorów, cRPG, epickich gier akcji
- Bardzo dobra reprodukcja i świetna kierunkowość
- Jeden z najlepszych mikrofonów w słuchawkach do gier ever
- Kapitalna pasywna izolacja hałasu
- Wzmocnione ANC. Można się odciąć od domowników (+ tryb kontaktu)
- Mocne wsparcie software, masa gotowych profili oraz Sonar
- Nieco inna konstrukcja ściślej przylega do głowy, nie spada…
Największe wady:
- …za to generuje więcej ciepła względem poprzedniego modelu
- Absurdalnie wysoka cena: 2499 zł
- Te słuchawki są za dobre dla graczy, biorąc pod uwagę pliki audio w grach
- Są modele tańsze o połowę, z lepszym dźwiękiem przestrzennym
- Przy takiej cenie brakuje mi twardego etui oraz stojaka w zestawie
SteelSeries Arctis Nova Elite to overkill. Piękne i wszechstronne słuchawki w których problem rozładowanej baterii nie istnieje. Za to odbierają bezprzewodowo Hi-Res Audio. Problem polega na tym, iż dla graczy są za dobre. No i horrendalnie drogie.

















