Tiny Glade – gra, w której zbudujesz sobie makietę miasta

1 godzina temu

Gry „cozy”, choć nie jest to oficjalny gatunek, ma swoją silną reprezentację na rynku. Nazwać tak można wszelkie produkcje, których pierwotnym celem jest spokojna rozgrywka i pobudzenie kreatywności. Tiny Glade jest fenomenalnym reprezentantem tego nurtu.

Mała dolinka naszym płótnem

Zamysł Tiny Glade jest prosty – dostajemy mały teren, który możemy do woli modyfikować i zapełniać budowlami. Ot, cały zamysł. Sztuczka tej gry polega na tym, iż nie narzuca graczowi jakichkolwiek celów, a jego satysfakcja zależy od tego, jak dużą kreatywnością się popisze.

Oczywiście, żeby to osiągnąć, zaoferowano kilka narzędzi do wykorzystania. Przede wszystkim – możliwość budowania ceglanych struktur, które potem przemienią się w budynki. Wystarczy, iż gracz wybierze jeden z szablonów – na przykład kwadratowe budowle; postawi je na trawie, dostosuje szerokość oraz długość i voilà – mamy domek.

Tiny Glade – własny zrzut ekranu

Ale gdyby ta gra polegała tylko na stawianiu pojedynczych budynków, to co byłoby w niej ciekawego? Dlatego twórcy opracowali naprawdę interesujący system łączenia się struktur. jeżeli położymy obok siebie dwa budynki, te połączą się w jeden, większy. jeżeli ustawimy sześcienny blok z cegieł, a w poprzek przetniemy go wyższym walcem, choćby z innego budulca, powstanie nam wieża z dobudówką. Opcji jest nieskończona ilość, a to, iż nie ma mapy podzielonej na siatki, bryły możemy ustawiać zupełnie dowolnie.

Mnogość pędzli

Narzędzi jest znacznie więcej. Dostępna jest opcja stawiania murów i płotów oraz ozdabiania naszych budynków, a ta druga opcja jest szczególnie satysfakcjonująca. Polega ona na tym, iż nasze bryły wzbogacamy o, chociażby okna, ale tutaj mechanika łączenia również ma miejsce – jeżeli ustawimy dwa obok siebie, powstanie jedno, większe. jeżeli okno przesuniemy ku ziemi, te przemieni się w drzwi, które również możemy poszerzać. Z kolei, jeżeli przeprowadzimy ścieżkę przez ścianę muru, ten rozstąpi się, przyozdabiając się we wrota.

Opcji jest mnóstwo i szkoda by było je tutaj wszystkie opisywać, gdyż odkrywanie tego na własną rękę to frajda sama w sobie.

Te wszystkie mechaniki są na tyle przyjemnie opracowane, iż tworzenie naszego wymarzonego krajobrazu przypomina malowanie na obrazie – bardzo spokojne i odstresowujące, z miłą muzyką w tle.

Podkład w tle

Na pewno warto wspomnieć o warstwie dźwiękowej w grze. Odgłosy stawiania przeróżnych struktur, czyli szum stawianych cegieł, drewna, okien czy ozdób bardzo przyjemnie łaskoczą grającego po mózgu. Satysfakcjonujące stuknięcia i kliknięcia to niemal symfonia, która dodatkowo wzbogaca wrażenia płynące z grania.

Do tego bardzo delikatna i kojąca muzyka w tle umilają rozgrywkę. Wszystkie te elementy razem sprawiają, iż wszelki stres po ciężkim dniu ulatują jak owce z parasolami, które możemy zobaczyć w Tiny Glade.

Tryb fotograficzny

Tiny Glade oferuje jeszcze bardzo przyjemny tryb fotograficzny. Za jego pomocą możemy uwiecznić nasze dzieła, a dostępnych filtrów jest na tyle, iż adekwatnie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Szczególnie wyróżniający się jest tryb makiety.

Tiny Glade – własny zrzut ekranu

Sprawia on, iż na całą scenkę patrzymy z bardzo daleka, ale z dużym przybliżeniem, jednocześnie rozmazując krawędzie kadru. Po zastosowaniu efektu, gracz ma wrażenie, jakby patrzył na bardzo małe miasteczko, mikroskopijną makietę. Bardzo przyjemny tryb, który każdej kreacji nadaje niesamowitego klimatu.

Tiny Glade to czołówka gier cozy

Produkcja zaskakuje tym, jak zupełny brak celu w rozgrywce może przez cały czas się sprawdzać, jeżeli głównym jej elementem staje się kreatywność gracza. Tiny Glade nie każe dbać o zbudowane miasta, nie kryją się za to skomplikowane mechanizmy. Tytuł służy jedynie i aż za płótno, które to gracz wypełnia i od niego zależy, jak dobrze będzie się przy tym bawił.

Idź do oryginalnego materiału