Kupno wydajnego laptopa czy nowej karty graficznej może niedługo stać się znacznie większym obciążeniem dla domowego budżetu. MSI, jeden z najważniejszych graczy na rynku hardware, przygotowuje się do wprowadzenia poważnych korekt w swoich cennikach. Zmiany te nie będą kosmetyczne – mowa o wymiernych kwotach, które mogą zmienić plany zakupowe wielu osób.
Biorąc pod uwagę regularne doniesienia, jakie pojawiają się w związku z rosnącymi cenami pamięci RAM i nie tylko, mało kogo powinien dziwić już fakt, iż zakup dobrego komputera za rozsądne pieniądze może stanowić coraz większy problem. Jednak gdy skala tego typu informacji systematycznie rośnie, przywierając do kolejnych producentów sprzętowych niczym rzep, możemy być pewni, iż sytuacja naprawdę przestaje być zabawna.
Problemy z pamięciami uderzają w portfele
Podczas ostatniego spotkania z inwestorami, dyrektor generalny MSI, Huang Jinqing, nakreślił dość surowy obraz obecnej sytuacji rynkowej. Firma przewiduje, iż ceny jej kluczowych produktów, takich jak laptopy gamingowe, gotowe zestawy komputerowe oraz karty graficzne, wzrosną o około 15% do choćby 30%. Bezpośrednim impulsem do takich działań są gwałtownie rosnące koszty produkcji, których producent nie jest już w stanie brać na siebie.
Kluczowym problemem, z którym mierzy się w tej chwili branża, jest globalny niedobór pamięci operacyjnej. Jak wynika z raportów, ceny modułów DRAM w ciągu ostatniego roku poszybowały w górę. To z kolei automatycznie przekłada się na finalną cenę każdego urządzenia korzystającego z tej technologii. MSI znajduje się w tej chwili w trudnym położeniu logistycznym. Firma posiada bezpieczne zapasy pamięci wystarczające na zaledwie jeden lub dwa miesiące produkcji. To sprawia, iż każda kolejna partia sprzętu może być produkowana po coraz wyższych kosztach.
Rynek PC czekają ciężkie czasy
Sytuacja nie dotyczy wyłącznie MSI, choć to właśnie ten producent jako jeden z pierwszych tak otwarcie mówi o skali problemu. Huang Jinqing ostrzegł inwestorów, iż w 2026 roku cały rynek komputerów osobistych może skurczyć się od 10 do 20%. Przyczyną takiego stanu rzeczy mają być nie tylko wysokie ceny, ale też ciągłe trudności z dostępnością podzespołów u podwykonawców.
Warto zauważyć, iż producenci tacy jak Samsung czy SK Hynix, którzy dominują w sektorze dostaw pamięci, unikają w tej chwili podpisywania długoterminowych umów. Taka postawa gigantów utrudnia więc firmom pokroju MSI planowanie produkcji i blokowanie cen na stabilnym poziomie. Co ważne, podwyżki nie ominą również przenośnych konsol, które w swojej konstrukcji mocno polegają na modułach DRAM.
Nowy kierunek: premium i serwery AI
W obliczu tych trudności MSI nie zamierza czekać bezczynnie i jako kolejny już podmiot technologiczny zmienia swoją strategię rynkową. Producent planuje przesunąć działania w stronę sprzętu z najwyższej półki. Strategia ta zakłada priorytetyzację produktów o wyższej marży, gdzie znaczny wzrost ceny jest łatwiejszy do uzasadnienia. Wszystko za sprawą wyższej wydajności oraz jakości wykonania. Jednocześnie mniejszy nacisk zostanie położony na sprzęt budżetowy, który staje się coraz mniej rentowny.
fot. instalki.pl (Maksym Słomski)Aby zrównoważyć spadki i niepewność na rynku konsumenckim, MSI mocno skupi się również na działaniach w tzw. sektorze profesjonalnym. Firma zwiększy produkcję serwerów dedykowanych sztucznej inteligencji, licząc na to, iż ogromne zapotrzebowanie na infrastrukturę AI pozwoli zrekompensować turbulencje w segmencie PC.
Dla graczy i użytkowników domowych to może oznaczać jedno: jeżeli obecne trendy się utrzymają, rok 2026 może upłynąć pod znakiem walki z wysokimi cenami i ograniczoną dostępnością tańszych rozwiązań.
Źródło: Digital Trends / Zdj. otwierające: unsplash.com (elladon)

1 miesiąc temu














