Seria FIFA przez lata dominowała na rynku gier sportowych. Jednak od kilku lat EA Sports FC sprzedaż spada w coraz szybszym tempie. Co dokładnie sprawiło, iż gracze zaczęli odwracać się od tej serii?
Koniec marki FIFA i… koniec zaufania
W 2023 roku EA Sports zerwało umowę z FIFA i zmieniło nazwę serii. Wielu fanów potraktowało to jako sygnał ostrzegawczy i tego, iż sprawi to, iż EA bardziej postara się w produkcji gry. Zamiast odświeżenia, zmiana nazwy okazała się przede wszystkim zabiegiem marketingowym. Rozgrywka nie uległa bowiem znaczącym zmianom. Gracze gwałtownie to zauważyli i zaczęli głośno wyrażać swoje rozczarowanie.
Ultimate Team — tryb, który zraził fanów
Tryb Ultimate Team od lat budzi największe kontrowersje. Gracze zarzucają EA agresywną monetyzację i mechaniką pay-to-win. Co więcej, losowe paczki z zawodnikami coraz częściej porównuje się do hazardu. Przez to wielu rodziców zrezygnowało z kupowania gry dla dzieci. Jednocześnie dorośli gracze coraz chętniej sięgają po alternatywy.
Brak konkurencji na rynku
To największy minus na rynku piłkarskim. Seria EA FC nie ma żadnego poważnego konkurenta. Co więcej, jak już jakiś produkt ma swoją premierę to bardzo gwałtownie o nim można zapomnieć przez choćby brak odpowiedniej reklamy. PES czy UFL to zbyt słabe i mało popularne gry, które mogą zagrozić produktowi EA. Jedyną nadzieją dla graczy EA FC jest premiera GTA 6, która ma kolidować z premierą EA FC 27. To właśnie w GTA, nałogowi gracze EA FC upatrują swoją nadzieję. Na co? Na to, iż EA weźmie się w garść i spróbuje, choć w małym procencie dorównać premierze GTA.
Co dalej z serią?
EA stoi dziś przed poważnym wyzwaniem. Musi zdecydować, czy postawi na głębokie zmiany w mechanice gry, czy przez cały czas będzie opierać się na przychodach z Ultimate Team. Tymczasem gracze coraz wyraźniej pokazują, iż cierpliwość ma swoje granice. Tendencja spadkowa serii EA Sports FC może się pogłębić, jeżeli producent nie odpowie na ich oczekiwania.

2 godzin temu














