Nintendo Switch 2 z potężnym wsparciem Bethesdy. Ale ceny starych gier budzą kontrowersje

3 godzin temu

Podczas ostatniego Nintendo Direct wydarzyło się sporo. Poznaliśmy plany dotyczące wsparcia nowej konsoli przez największych wydawców, a Bethesda odkryła karty, zapowiadając aż cztery duże produkcje na następcę Switcha. Niestety, euforia fanów gwałtownie ustąpiła miejsca wściekłości, gdy okazało się, ile przyjdzie im zapłacić za odgrzewane kotlety. Czy podatek od mobilności tym razem nie jest zbyt wysoki?

Nintendo Switch 2 zbliża się wielkimi krokami, a japoński gigant chce uniknąć błędu poprzednika i od startu zapewnić konsoli mocne wsparcie tytułami AAA. Partnerstwo z Bethesdą i Microsoftem miało być asem w rękawie, ale reakcja społeczności jest mieszana. Z jednej strony mamy ekscytację nadchodzącym Indianą Jonesem, z drugiej – oburzenie ceną gier, które na innych platformach można kupić za grosze.

Hity Bethesdy w kieszeni

Najważniejszą informacją z pokazu jest potwierdzenie daty premiery gry Indiana Jones i Wielki Krąg. Produkcja studia MachineGames zadebiutuje na Switchu 2 już 12 maja 2026 roku. To świeży tytuł, który zebrał świetne recenzje, więc jego obecność na nowej konsoli jest ogromnym atutem. Wersja na platformę Nintendo wykorzysta sterowanie ruchem, a gracze otrzymają od razu dostęp do dodatku fabularnego.

Na tym jednak dobre wieści się kończą, a zaczynają kontrowersje. Bethesda zapowiedziała również premierę Fallout 4: Anniversary Edition na 24 lutego 2026 roku. Jest to kompletna edycja zawierająca wszystkie dodatki oraz elementy z Creation Club. Problem polega na tym, iż tytuł ten zadebiutował pierwotnie ponad dekadę temu, w 2015 roku.

60 dolarów za dekadę wspomnień

Wycena Fallout 4 na poziomie pełnych 60 dolarów wywołała w sieci burzę. Gracze masowo punktują absurd tej sytuacji, przypominając, iż na PC czy konkurencyjnych konsolach tę samą grę można regularnie kupić za równowartość kilkunastu złotych. Fani określają to mianem podatku od switcha, zarzucając wydawcy chciwość i próbę ponownego sprzedania starocia w cenie nowości.

Oliwy do ognia dolewa fakt, iż gra zajmuje aż 60 GB miejsca na karcie pamięci, co dla użytkowników konsoli przenośnej może być sporym problemem. Pierwsze materiały z rozgrywki sugerują również dość surową oprawę graficzną, co stawia pod znakiem zapytania sens płacenia tak wygórowanej kwoty.

Klasyka RPG powraca

Poza postapokaliptycznym Bostonem, na Switcha 2 trafią również dwie odsłony serii The Elder Scrolls. Jeszcze w 2026 roku zadebiutuje The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered. Odświeżona wersja kultowego RPG z 2006 roku otrzymała poprawioną grafikę i zmodernizowane systemy rozgrywki.

Nie zabraknie również nieśmiertelnego Skyrima. Fizyczna edycja The Elder Scrolls V: Skyrim Anniversary Edition trafi do sklepów 28 kwietnia 2026 roku. Pytanie tylko, czy gracze będą chcieli po raz kolejny kupić ten sam tytuł, zwłaszcza jeżeli jego cena również zostanie ustalona na poziomie nowości AAA.

Idź do oryginalnego materiału