Blu-ray ma już 20 lat. Godny sukcesor DVD nigdzie się nie wybiera

1 dzień temu

Dwadzieścia lat temu rozpoczęto produkcję dysków Blu-ray, których sukces początkowo był trudny do przewidzenia. Trwała bowiem wojna formatów i trochę czasu musiało minąć do wyłonienia zwycięzcy. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, nic ponadto nie wskazuje, by pałeczkę miał przejąć ktokolwiek inny. Dominacja akurat tych dysków optycznych wyszła wszystkim na dobre, warto zdawać sobie z tego sprawę.

Blu-ray obchodzi swoje 20. urodziny, ale początkowo nikt nie wierzył, iż to się uda

Wszystko zaczęło się na targach CES 2006, kiedy to nastąpił pierwszy publiczny pokaz rewolucyjnych nośników optycznych. Wszyscy przecierali wtedy oczy ze zdumienia, gdyż trudno było nie zauważyć różnicy pomiędzy Blu-ray a kultowymi płytami DVD – oglądanie filmów w domu zaczęło mieć jeszcze większy sens. gwałtownie zrozumiano też, iż należy rozpocząć produkcję kompatybilnych odtwarzaczy, nagrywarek i innych urządzeń. Taka szansa mogła się już nigdy nie powtórzyć.

Wiedzieliście jednak, iż początkowo Blu-ray miał naprawdę potężnego przeciwnika. Mowa o HD-DVD, formacie forsowanym przede wszystkim przez firmę Toshiba. Swoje trzy grosze dorzucił choćby Xbox 360, do którego można było dokupić zewnętrzny czytnik właśnie tychże płyt. Potem jednak na scenę wkroczyła konsola PlayStation 3 z wbudowanym odtwarzaczem charakterystycznych niebieskich krążków.

Odtwarzacz płyt HD-DVD dla konsoli Xbox 360 / Źródło: commons.wikimedia.org (Evan Amos)

Toshiba machnęła zatem ręką i już w 2008 roku wydała własne urządzenie odczytujące Blu-ray, co oznaczało tak naprawdę śmierć formatu HD-DVD. Mijały lata i nikt nie kwapił się do konkurowania z coraz popularniejszymi nośnikami. Tak zostało do dziś, gdy do dyspozycji mamy choćby dyski czterowarstwowe mieszczące 128 GB danych.

To właśnie na nich znajdziecie najnowsze gry potrafiące ważyć grubo ponad 100 GB, a także filmy 4K sprzedawane pod oficjalną marką Ultra HD Blu-ray (na zdjęciu otwierającym widzicie oznaczenie na pudełku z grą The Last of Us Part I).

Posiadacie jeszcze odtwarzacz Blu-ray? / Źródło: instalki.pl (Piotr Malinowski)

Płyt przez cały czas nie brakuje, ale jest coraz mniej miejsc, gdzie można je uruchomić

Blu-ray nigdzie się nie wybiera i raczej pozostanie z nami jeszcze naprawdę długo. Trudno jednak przejść obojętnie obok drastycznie większej popularności cyfrowej rozrywki. Pecetowe gry praktycznie już nigdy nie są wydawane fizycznie, to w tej chwili domena konsol. Sony nie produkuje niektórych rodzajów dysków, a także dedykowanych odtwarzaczy.

Producenci ponadto forsują wydania cyfrowe filmów czy gier, co zresztą widać po PlayStation 5 Pro, gdzie napęd jest wyłącznie opcjonalny. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż kolejna generacja konsol przez cały czas zaoferuje użytkownikom stosowny napęd. Wtedy możemy mieć pewność, iż Blu-ray pozostanie z nami przez przynajmniej kolejną dekadę.

Osobiście jestem ogromnym fanem fizycznej rozrywki i trzymam kciuki za nią bardzo mocno kciuki.

Źródło: TechSpot, materiał własny / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Piotr Malinowski)

ciekawostkinośniki danych
Idź do oryginalnego materiału