Izrael jako “przedmurze” i “zbawca” Zachodu, jeżeli padnie, Zachód zginie

goniec.net 8 godzin temu

Newsmax domaga się, aby chrześcijanie w Stanach Zjednoczonych uznali judaizm za fundament cywilizacji zachodniej, deklarując, iż Izrael jest jej zbawcą. Newsmax to największa konserwatywna alternatywa dla Fox News w USA w 2026 roku – gwałtownie rosnąca, głośna, bardzo proizraelska i pro-Trumpowa stacja, która w ostatnich latach stała się jednym z kluczowych głosów w debacie na amerykańskiej prawicy. Newsmax jest w tej chwili tam, gdzie kiedyś był Breitbart lub OANN – ale z dużo większą oglądalnością i dystrybucją kablową.

Stacja ostrzega, iż ​​upadek judaizmu pociągnie za sobą upadek chrześcijaństwa i twierdzi, iż antysemita nie może być prawdziwym chrześcijaninem. Prezes Newsmax, Christopher Ruddy, otrzymał już nagrodę Zionist Hero Award za relacje swojej stacji z Izraela.

Kontrowersje wokół oświadczenia Christophera Ruddy’ego (CEO Newsmax) i samej stacji Newsmax dotyczą segmentu wyemitowanego 22 lutego 2026, w którym prowadzący Chris Salcedo mocno podkreślał, iż judaizm jest fundamentem chrześcijaństwa oraz całej zachodniej cywilizacji.

Główne tezy tego materiału (na podstawie viralowego klipu, który gwałtownie rozszedł się po X)to:

  1. Judaizm to fundament chrześcijaństwa i cywilizacji zachodniej
  2. Izrael to „obrońca” czy inaczej „zbawca” tej cywilizacji – zwłaszcza przed komunizmem (sic!) , antysemityzmem itp.)
  3. Jeśli judaizm upadnie → chrześcijaństwo również upadnie
  4. Kto jest antysemitą → nie może być prawdziwym chrześcijaninem

Duża część prawej, „America First”, paleokonserwatywnej i chrześcijańskiej społeczności X odebrała to jako radykalne i skrajne podporządkowanie chrześcijaństwa judaizmowi i Izraelowi oraz jako rodzaj „teologicznego szantażu”.

Pojawiły się stwierdzenia typu: „Newsmax stał się kolejną filią Hasbary”, „Ruddy robi pranie mózgów na rzecz Izraela”, „to już nie konserwatyzm, tylko judeochrześcijańska piramidka”.

Krytycy piszą wprost: „jeśli antysyjonizm = automatycznie nie-chrześcijanin, to połowa dawnego elektoratu MAGA właśnie została wykluczona”.
Zwolennicy linii Newsmax, głównie prouizraelscy ewangelikalni konserwatyści, bronią tego podejścia jako „powrót do korzeni judeo-chrześcijańskich” i ostrzeżenie przed rosnącym antysyjonizmem na prawicy.

Tego rodzaju narracja — Izrael jako „przedmurze” / „ostatnia linia obrony” / „zbawca” zachodniej cywilizacji, z tezą „jeśli Izrael upadnie, to Zachód upadnie zaraz potem” — staje się coraz bardziej widoczna i głośna w debacie publicznej, zwłaszcza po prawej stronie spektrum (konserwatyzm, ewangelikalni chrześcijanie, proizraelscy neokonserwatyści, partie typu PVV w Holandii).

Nie jest to zjawisko nowe – korzenie sięgają lat 70.–80. i teologii dispensacjonalistycznej + zimnowojennego antykomunizmu), ale od października 2023 wyraźnie przyspieszyło i stało się bardziej radykalne i apokaliptyczne.

Główne przykłady tej narracji: Geert Wilders (Holandia) → wielokrotnie powtarza wprost: „Jeśli Izrael upadnie, to następne będą Ateny, Paryż, Amsterdam”. To już standardowy talking point w europejskiej ultra-prawicy antyimigranckiej.

Douglas Murray w książkach i wywiadach (np. „On Democracies and Death Cults”, 2025) przedstawia Izrael jako „fortecę demokracji i judeo-chrześcijańskiej cywilizacji”, bez której Zachód „nie przetrwa” starcia z islamizmem.

Josh Hammer autor książki „Israel and Civilization” (2025) mówi wprost: los Zachodu zależy od losu państwa żydowskiego; Izrael to „tip of the spear” w walce z islamistycznym terrorem i lewicowym nihilizmem.

Amerykańska prawica religijna i medialna Newsmax (ostatni segment Salcedo/Ruddy), Mike Huckabee, Ted Cruz, Lindsey Graham → „kto nienawidzi Izraela, nienawidzi Ameryki i chrześcijan”; Izrael broni „wspólnych wartości judeo-chrześcijańskich”.
Inne głosy to Ben Shapiro, Charlie Kirk (przed śmiercią), Gatestone Institute, różne think-tanki typu Tikvah uznają Izrael jako „ochronny mur cywilizacji” przed Iranem, Hamasem, globalnym dżihadem.

W mediach społecznościowych (zwłaszcza X) frazy typu „if Israel falls the West falls”, „Israel frontline of Western civilization”, „bulwark against Islam” pojawiają się regularnie w setkach postów z wysokim zaangażowaniem.

Następuje eskalacja retoryki: „bo bez Izraela i tak zginiecie”. W obliczu sekularyzacji, imigracji muzułmańskiej, „woke” lewicy, Izrael staje się symbolem „ostatniej reduty” dla części konserwatystów.

Ta narracja coraz mocniej polaryzuje prawicę: Jedna strona to Newsmax, CUFI, ZOA, ewangelikalni – maksymalistyczna, teologiczno-cywilizacyjna obrona Izraela.
Druga strona – MAGA izolacjoniści, „groyperzy”, część alt-right – widzi w tym „żydowską supremację”, „szantaż teologiczny”, „przedkładanie Izraela nad Amerykę czy Europę”.

W efekcie rośnie reakcja „Izrael chce, żeby Zachód upadł według ich własnych pism”.

Narracja zrównująca Izrael z “ostatnią linią obrony” zachodniej cywilizacji i sugerująca, iż jego upadek pociągnie za sobą upadek Zachodu — może być elementem przygotowywania opinii publicznej do ewentualnej eskalacji, w tym wojny USA z Iranem. To zjawisko nasiliło się w ostatnich 1-2 latach (2025-2026), w kontekście napięć nuklearnych, protestów w Iranie i wojskowych manewrów.

Teza (“Izrael = Zachód”) jest często łączona z ostrzeżeniami przed Iranem jako egzystencjalnym zagrożeniem — nie tylko dla Izraela, ale dla całej “judeo-chrześcijańskiej cywilizacji”.

W mediach jak Newsmax czy Fox News, a także u polityków typu Ted Cruz czy Lindsey Graham, Iran jest przedstawiany jako “imperium zła” z nuklearnymi ambicjami, rakietami i wsparciem dla terroryzmu (Hezbollah, Huti). jeżeli Izrael jest “przedmurzem”, to atak na Iran staje się “obroną Zachodu”, a nie tylko izraelską sprawą. Izrael otwarcie lobbuje za wspólną operacją przeciwko Iranowi, w tym “zmianą reżimu”. Premier Netanyahu i inni politycy argumentują, iż USA muszą dołączyć, bo to “wspólna walka cywilizacyjna”.

Media pro-izraelskie sugerują, iż opór wobec wsparcia Izraela to “antysemityzm” lub “zdrada chrześcijaństwa” — co polaryzuje opinię publiczną i buduje konsensus wśród konserwatystów.
Na X widać wzmożoną akcję: posty o “Iran jako death cult”, “prewencyjnych uderzeniach” i “ryzyku nuklearnym”. Izraelscy urzędnicy w amerykańskich mediach argumentują, iż atak na irańskie instalacje nuklearne to “łatwa operacja” bez większych kosztów.

Idź do oryginalnego materiału