Mieliśmy zyskać na konkurencji na kolei. Zamiast niej mamy wojnę o pierdoły

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

PKP Intercity domaga się zamknięcia drzwi przed nosem RegioJet. Zdaniem polskiego przewoźnika Czesi nie powinni móc reklamować się na dworcach.

„PKP Intercity domaga się usunięcia z dworców należących do spółki PKP banerów reklamujących czeskiego przewoźnika kolejowego RegioJet” – informuje TVN 24. Jak wynika z dokumentu skierowanego do Rady Nadzorczej PKP, do którego dotarł Patryk Michalski, problemem dla polskiego przewoźnika są reklamy „umieszczone na kluczowych dworcach kolejowych w Warszawie, Krakowie, Trójmieście oraz w Poznaniu”.

Umożliwienie prowadzenia działań promocyjnych przez bezpośrednich konkurentów PKP Intercity S.A. na nośnikach należących do PKP S.A. stanowi naruszenie zasad oraz działanie na szkodę interesów Grupy PKP (…) szczególnie istotne jest, iż praktyka ta dotyczy dworców o strategicznym znaczeniu dla działalności operacyjnej i handlowej PKP Intercity S.A., gdzie ekspozycja reklam konkurencyjnego przewoźnika bezpośrednio wpływa na decyzje zakupowe pasażerów – uważa polski przewoźnik.

RegioJet już wcześniej skarżył się, iż PKP S.A. odmawia udostępnienia powierzchni reklamowych na dworcach

Argumentem miał być fakt, iż Czesi są bezpośrednią konkurencją dla PKP Intercity.

Odmowy te mają miejsce zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem firm zarządzających przestrzenią reklamową, które mają zakaz sprzedaży konkurencji PKP Intercity. Reklama na dworcach kolejowych jest jednak niezbędnym elementem infrastruktury umożliwiającym skuteczne wejście nowego przewoźnika na rynek – mogliśmy przeczytać w oświadczeniu RegioJet.

Spółka PKP SA nie zamierza blokować RegioJetowi możliwości reklamowania się na dworcach – przekazano w listopadzie „Rynkowi Kolejowemu”. Zaznaczano jednak, iż w umowach są zapisy „ograniczające publikowanie treści, które m. in. naruszają dobre imię spółek z Grupy PKP oraz stanowią reklamy produktów i usług o charakterze konkurencyjnym dla spółek Grupy PKP”, więc ewentualne reklamy muszą być weryfikowane pod kątem zgodności z zapisami umowy.

TVN24 dotarł do listu Ministerstwa Infrastruktury skierowanego do zarządu PKP S.A. W piśmie z 5 lutego wiceminister resortu Piotr Malepszak podkreślał, iż powierzchnie oferowane do najmu powinny być oferowane na „równych, przejrzystych i niedyskryminujących zasadach wszystkim zainteresowanym podmiotom”.

– Przyjęcie (…) podejścia polegającego na uznaniu samego faktu istnienia relacji konkurencyjnej za wystarczającą przesłankę do odmowy udostępnienia powierzchni reklamowej, prowadziłoby do konsekwencji trudnych do zaakceptowania zarówno z punktu widzenia równego traktowania, jak i realiów funkcjonowania rynku kolejowego – stwierdził wiceszef resortu.

PKP Intercity kontra RegioJet – rywalizacja się zaostrza

Jednak raczej nie o takiej konkurencji myśleliśmy, oczekując wejścia na rynek nowego zagranicznego gracza. Niby pozytywne efekty też widać, ale dość gwałtownie starcie się zaostrzyło. Szczególnie w momencie, kiedy RegioJet skasował zaplanowane połączenia pomiędzy miastami, zostawiając pasażerów na lodzie.

Szczególnie nieakceptowalny jest fakt, iż przewoźnik ten wcześniej aktywnie zabiegał o dostęp do tras i godzin, na których PKP Intercity od ponad dekady uruchamiało swoje połączenia. Ostatecznie pociągi PKP Intercity zostały odwołane przez zarządcę infrastruktury, o czym spółka wielokrotnie i jednoznacznie informowała adekwatne instytucje. Tymczasem obecnie, zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, prywatny przewoźnik sam odwołał swoje pociągi – grzmiało PKP Intercity w oświadczeniu.

Tego rodzaju działania w sposób poważny podważają zaufanie do kolei jako stabilnego i przewidywalnego środka transportu – dodawał polski przewoźnik. Pojawiły się choćby wyliczenia, z których wynikało, iż PKP Intercity straciło 2 mln zł. Wszystko przez to, iż połączenia Intercity nie kursowały między 14 grudnia a 5 stycznia. Tory oddano Czechom, ale ci w ostatniej chwili się wycofali. Później PKP Intercity musiało łatać dziury.

Ewidentnie nie jest to zdrowa konkurencja. Wygląda jednak na to, iż sytuacja się zaognia i raczej oddalamy się od czystej rywalizacji o nasze portfele. Dużo dzieje się za kulisami.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału