Twórcy głośnej inicjatywy „Stop Killing Games” poinformowali o kolejnym sukcesie. Okazuje się bowiem, iż europejscy urzędnicy zakończyli proces weryfikacji cyfrowych podpisów, które składali gracze z wielu państw. Ważnych głosów jest znacznie więcej niż wymaga tego prawo, co oznacza rychły debiut petycji na łamach formalnych obrad. Przełom w świecie gamingu coraz bliżej, choć jeszcze zbyt wcześnie na świętowanie.
„Stop Killing Games” nie została zduszona w zarodku – akcja już na kolejnym etapie
Bardzo dobrą wieść udostępnił Moritz Katzner, czyli jeden z członków zespołu wolontariuszy promujących inicjatywę. Pozytywnie zweryfikowano 1 294 188 podpisów, czego skutkiem będzie rozpoczęcie debaty dotyczącej zasadności całego przedsięwzięcia przez polityków. Wtedy też prawdopodobnie więcej osób usłyszy o problemach tworzonych przez wydawców wielu gier.
Źródło zdjęcia: Reddit (u/Mr_Presidentle)Co ciekawe, mieszkańcy naszego kraju znajdują się w czołówce złożonych głosów (143 tysiące). Wyprzedzili nas wyłącznie niemieccy i francuscy internauci. Finalnie okazało się też, iż odsetek nieprawidłowo złożonych podpisów (lub wielokrotnie czy przez boty) jest naprawdę niewielki. Mowa bowiem o zaledwie 3%, więc tu również możemy śmiało mówić o ogromnym sukcesie.
Teraz musimy cierpliwie czekać na rozpoczęcie dyskusji oraz podjęcie dalszych kroków przez europarlamentarzystów. Wielkimi krokami zbliża się także start nowych miejsc, gdzie będzie przeprowadzana promocja samej inicjatywy. Zespół jest najwidoczniej zdeterminowany.
Źródło zdjęcia: Reddit (u/Mr_Presidentle)Dlaczego taka akcja w ogóle powstała?
Akcja rozpoczęła się już w 2024 roku, kiedy to Ross Scott poinformował o przelaniu czary goryczy. Wtedy też nastąpiło zamknięcie serwerów gry The Crew, co było równoznaczne z zablokowaniem możliwości zabawy przez osoby, które wydały swoje pieniądze. Mowa tu również o dostępie do trybu jednoosobowego.
Problem oczywiście jest starszy i głębszy niż ten przypadek, ale bez wątpienia można go nazwać najbardziej medialnym. Inicjatorzy przedsięwzięcia chcą wymusić, by takie praktyki uznano po prostu za nielegalne. Zamykanie serwerów nie powinno odbywać się nagle i bez udostępniania jakiejkolwiek alternatywy.
Źródło tekstu: Reddit (u/Mr_Presidentle) / Zdjęcie otwierające: Ross Scott (inicjator akcji)

2 godzin temu

















