W świecie gier wideo trudno o bardziej skrytą firmę niż Rockstar Games. Deweloperzy, którzy pilnują swoich projektów niczym największych tajemnic państwowych, tym razem postanowili zrobić wyjątek. Powód jest niezwykle poruszający – chęć spełnienia marzenia człowieka, który walczy z nieuleczalną chorobą.
Wszystko zaczęło się od aktywności w serwisie LinkedIn. To właśnie tam Anthony Armstrong, pracownik konkurencyjnego studia Ubisoft, nagłośnił sprawę jednego z członków swojej rodziny. Fan ten, będący wielkim miłośnikiem serii Grand Theft Auto, walczy z nowotworem. Diagnoza lekarzy jest bezlitosna: pozostało mu od 6 do 12 miesięcy życia. Biorąc pod uwagę harmonogram wydawniczy, chory fan niemal na pewno nie doczekałby oficjalnego debiutu GTA 6.
Anthony Armstrong i jego opublikowany post w serwisie LinkedIn Tajne rozmowy i usunięte wpisy
Historia błyskawicznie stała się wiralem, obiegając najważniejsze portale technologiczne i gamingowe. Rockstar Games, mimo swojej reputacji studia nieprzystępnego, zareagowało na ten apel. Przedstawiciele firmy skontaktowali się z Armstrongiem prywatnie, aby ustalić szczegóły pomocy. Krótko po tym, pierwotne posty na LinkedIn zniknęły z sieci, co uznano za jasny sygnał, iż strony doszły do porozumienia.
post potwierdzający pozytywne zakończenie całej historii / fot. LinkedInZ nieoficjalnych informacji wynika, iż fan faktycznie otrzymał możliwość zapoznania się z wczesną wersją gry. Niewykluczone jednak, iż musiał przy tym podpisać bardzo rygorystyczną umowę o zachowaniu poufności (i prawdopodobnie nie tylko on). W przypadku tak pilnie strzeżonego projektu jak GTA 6, Rockstar nie mógł pozwolić sobie na jakiekolwiek ryzyko niekontrolowanego wycieku danych do internetu.
Tradycja warta kontynuowania
Choć Rockstar rzadko chwali się takimi działaniami, nie jest to pierwszy raz, gdy studio wyciąga rękę do osób w trudnej sytuacji życiowej. Podobny gest wykonano w 2018 roku. Wówczas wczesny dostęp do gry przyznano jednemu z fanów wyczekujących premier Red Dead Redemption 2. Mimo, iż firma słynie z bezwzględnego ścigania leakerów, takie sytuacje pokazują, iż deweloperzy potrafią docenić lojalność swojej społeczności w sytuacjach granicznych.
Warto przy tym dodać, iż reakcja pozostałych graczy była niemal jednogłośnie pozytywna. Choć sieć zalała fala żartobliwych próśb od innych użytkowników o podobne potraktowanie, Rockstar pozostaje nieugięty. Studio wyraźnie zaznacza, iż był to absolutny wyjątek od reguły, podyktowany szczególnymi okolicznościami. Pozostali będą musieli uzbroić się w cierpliwość i czekać na ogólnodostępną premierę.
Źródło: tech4gamers / Zdj. otwierające: Rockstar Games

2 godzin temu














